piątek, 27 czerwca 2008

kompot

Ufufufufu, właśnie ugotowałam sobie kompot! Truskawkowy. Już nawet nie pamiętam, kiedy piłam coś takiego jak kompot. A dawno dawno temu, kompot był zawsze do obiadu, jak się jechało do babci~~

A teraz tak sobie pomyślałam, jakim cudem musi być kompot z 梅. Co natychmiast wywołało myśli o umeshu~~

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

A kompocik bardzo dobry ci wyszedl<3

花嫁trainig?XDDD

neko pisze...

花嫁 i ja? Cóś nie zdaje mi się. No ale dla skośnego ciastka wszystko, nawet kompocik mogę.

Anonimowy pisze...

Haha, jak ostatnim razem sprawdzalam nie bylam skosnookim ciachem,
ale i tak dostalam kompocikXD

A po waszej ostatniej rozmowie a Ania o gotowaniu wydaje mi sie,
ze 花嫁training nie jest ci juz az tak chyba potrzebny;p

neko pisze...

Wiesz, sempajki mają specjalne サービス. ^__^
Na szczescie inne 花嫁 zdolności są u mnie na dość niskim poziomie :D

Anonimowy pisze...

Haha, jak dobrze byc sempajka?XD

I spoko, na polerowanie naszych 花嫁 zdolnosci mamy jeszcze duuuuuzo czasuXD