piątek, 13 czerwca 2008

Wrocław

Byłam więc na rozmowie w sprawie pracy. We Wrocławiu. Całkiem miło było ^_^ Najpierw mówiliśmy o mnie i o Japonii- ta cześć rozmowy poszła gładko, wszak wiadomo, do czego jak do czego, ale do gadania mam talent :D Potem jeszcze robiłam te moja prezentację. Ta już nie poszła tak dobrze, niemniej nie było tez źle. A chyba im się sama treść bardzo spodobała (mówiłam o dżapańskim społeczeństwie w części pierwszej i o różnych patologiach w części drugiej- hikikomori, parasite singles, furita- itd) . Na koniec usłyszałam dość dużo komplementów na temat mojej osoby (ze mówię ciekawie i ładnie się wysłamiam ^_^) , wiec dobrej myśli jestem. Wydaje mi sie dość mocno, że mnie chcą, bo tak mi więcej o tej pracy powiedzieli, poprosili, bym wysłała konspekt przykładowego szkolenia, jakie bym przeprowadziła i wykazali całkowite zrozumienie dla okoliczności sesji (i nawet podziękowali, że w お忙しいところ przyjechałam itd). Ino nadal jestem ciekawa, ile jeszcze osób maja chętnych na tą pracę. >_< I tak jestem dobrej myśli i to ja dostane ta pracę! Yosh~~! Gambare~~i
Potem zaliczyłam błyskawiczne zwiedzanie Wrocławia i faktycznie ładnie tam, jako i ludzie gadają. Niestety popełniłam zasadniczy błąd: nie sprawdziłam sobie na wiki, co w tym Wrocku tak właściwie jest do zobaczenia... więc zaszłam ja na rynek, do bazyliki św. Elżbiety, zobaczyłam sukiennice, przespacerowałam się po okolicy i tyle mnie tam było.
A już w Krk spotkałam się z Piotrusiem i Adamem, którzy byli przejazdem w Krk, w drodze na mecz do Wiednia. Więc najedliśmy się najpierw w Chaczapuri (chyba pierwszy raz udało mi sie tam zjeść wszystko, co mi na talerzu podano), a potem jeszcze zliczyliśmy kolejne piwko w Pauzie. Yappari, uwielbiam mieć gości ^___^

Brak komentarzy: