wtorek, 26 lutego 2008

dreamin'

Była dziś u mnie Ania. Planujemy jechać do Nihonu w te wakacje. A że sprawa to niełatwa...

Potem gadałam na gg z Pati. Powiedziała, że do Fukuoki można jechać w ciemno i na pewno znajdziemy jakąś prace jako kelnerki, barmanki, ewentualnie w klubie. I z wizą też nie będą robić problemów. Czytałam, co mi pisała, i narobiłam sobie wielkich nadziei. *excited~~* I ona ma tam jakichś gajdzińskich znajomych, obiecała, że popyta i spróbuje sie zorientować. Tak więc cały dzień spędziłam przed komputerem, najpierw na gg, potem przeglądając różne linki związane tematycznie z Fukuoką i szukaniem pracy. I oczywiście na rozmyślaniu i snuciu wizji wszelakich...
A miałam się uczyć, right -_-;

A jeszcze wieczorem się okazało, że jednak mamy zajęcia z dr S w tym tyg. i wypadałoby przetłumaczyć zadany tekst i oprawić ten poprzedni. Odwaliłam więc jeden akapit, żeby nie było, że nic nie zrobiłam, i wysłałam. Chyba był strasznie słaby, bo mi pani aż odpisała, że jest beznadziejny (no ujęła to nieco delikatniej of kors). Wniosek: trzeba było nic nie robić ;D Baka ja.

i jeszcze taki mały link:
http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,4950904.html
kyaaaa

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Mam nadzieję, że ci się uda!!! Trzymam kciuki, za wyjazd, za znalezienie pracy no i żeby był to miło spędzony czas!!!:D