Była dziś u mnie Anka na chwilkę, zgrać sobie kilka odcinków dramki. Ach, jakże przyjaemnie patrzeć, jak uczeń dościga mistrza ^^ Dramowe uzależnienie, nad którym tak wytrwale pracowałam, objawia się w pełni i tak w niedzielny poranek (niektórzy twierdzą, że to już popołudnie) przebywa pół Krakowa na rowerku po ostatnie odcinki, bo po co czekać do wtorku :D Łezka się w oku kręci ^o^
Poza tym moja nowa klawiatura jest totalnie do niczego, ma dziwny układ alt i ctrl, i jeszcze jakieś głupie windowsowe klawisze i ciągle wciskam nie to co chce i dziwne rzeczy mi się dzieją >_< Wkurza mnie to tak, że chyba będę ją musiała oddać... A taka mała i słodka jest, gdzie dostanę taką drugą?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz