Cały weekend uczę się robić naleśniki. Dobieram różne proporcje wody i mleka, mleko sprawdzam i takie z kartonu, i z woreczka (Anka twierdzi, że koniecznie musi być z worka), różną gęstość ciasta, smażę na suchej patelni, na maśle, na dużym ogniu, na małym, złotego środka znaleźć nie mogę. Głównie chodzi mi o to, że naleśniki wychodzą trochę sztywne i się łamią przy zwijaniu, są smaczne i cienkie jak trzeba, ale to jednak nie do końca to. Ja chce naleśnika doskonałego! Ale kolejny raz się potwierdza- ja to się nadaje do miecha i zup, rzeczy mączne i słodkie to nie moja działka.
Opracowałam też nowy danie z piersi kurczaka- z ponzutare ^_^ Ale sos się skończył, więc więcej nie będzie.
Spojrzałam sobie w kalendarz i się zestresowałam, jak zwykle gdy patrzę w kalendarz. Do wtorku się uczę chińskiego, do tej pory się nie uczyłam, bo pisałam referaty, tłumaczyłam, i jeździłam po Krakowie. We wtorek przygotowuje się do prezentacji na środę i w śr. jadę do Wrocławia, a po Wrocławiu jeszcze zabawiam gości. W czwartek umieram, ale idę do szkoły, wracam jest 18, pewnie będę musiała się zdrzemnąć. Nie pouczę się. W piątek po szkole mam dentystę, potem lekcje, potem imprezę u Fu. W sobotę śpię do południa, mam lekcje, coś ugotuje i posprzątam i już jest późny wieczór. No i zostaje mi 5,5 dnia na naukę Sakamoto (ostatnio 8 dni nie starczyło >_<), a potem 2,5 dnia na Uryuu (a w miedzy czasie tez mam kilka rzeczy do załatwienia), to jest absolutnie nie do zrobienia T_T 絶対無理!Czemu nikt nie mnie słuchał, kiedy chciałam później exam mieć?! T_T
It’s time for me to die.
Całe szczęście tym razem nie muszę nic zdać. Wrzesień powita mnie z otwartymi ramionami. Nie ma szaleństwa jak w zeszłym roku, examy, absolutorium, obrona, składanie papierów bez szans na poprawki jesienią. Teraz… nie muszę nic zdać ;D
Ale i tak mnie to przeraża. Przeraża tak bardzo, że aż widziałam dziś nadprogramowy odcinek dramy, by uciec od tych strasznych myśli! No i znów będę się czuć jak ostatnia 馬鹿。
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
O, też Cię ogarnęła pasja twórcza ^^
Mleko nie musi być z worka byle by nie było UHT, bo wtedy naleśniki są jeszcze bardziej gumiaste.
Ale ogólnie ostatnio naleśniki takie wychodzą :/ Chyba wszystkie mleka są już GM.. Dlatego ja się przerzuciłam na gofry - ciasto dokładnie to samo a bardziej 派手 się wydają ^^
Prześlij komentarz