aaaa, smutno mi >_<
Była imprezka u pana Fu. Ostatnia T_T Wesoło było, ale smutne jest to, że się spiłam dość bardzo, bardzo niewielka ilością wódeczki i ktoś mi kazał wracać do domu (tuż po północy???), i nie zostałam do konca T_T. Ja po alkoholu jestem wyjątkowo ugodna, wiec na to przystałam, ale generalnie to jestem przekonana, że odżyłabym po kilku chwilach. A tak, wstałam dziś o 4 rano, bo po alku źle mi sie śpi. Nie jestem już wcale pijana, czuję się świetnie, zero kaca. Normalnie powinnam sie uczyć, ale już zaplanowałam na dziś ómieranie, więc nijako czuję się zwolniona z obowiązku. Dobrze, ze po południu mam lekcje, to przynajmniej dzień nie będzie zmarnowany.
Zamieściłam wczoraj na gronie ogłoszenie o wakacyjnym kursie japońskiego w Gdańsku. Już dziś (no właściwie to wczoraj jeszcze) dostałam ofertę pracy ze szkoły językowej. I jak tu nie kochać bycia Japonistą? :D
PS Dostałam piąteczkę z examu z chińskiego :D (fakt, że prawie wszyscy dostali piąteczki pomińmy milczeniem, uważam, że akurat ja prawie zasłużyłam :D ).
gambare~~i!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Ej coś się tak opuściła?! Gdzie jakieś pikantne zdjęcia z imprezki u Fu?? Czekam z nadzieją, że nie byłaś zbyt pijana, żeby je robić.
Pozdrawiam bardzo
Słuchaj, takich dobrych zdjęć z imprezki to jeszcze nie było :D Tu jakieś przytulanki, tam biceps czy tyłeczek... \^o^/ Obiecuję zaprezentować w swoim czasie. Będą jak tylko pokonam sesję, albo raczej sesja pokona mnie :D
Prześlij komentarz