Dziś zdjęłam sobie gips! Wreszcie! czuję się z ta nogą dość niepewnie, jakby się zaraz znów miała złamać. No ale nie boli jakoś specjalnie w sumie.
Najlepsza była kąpiel. Wanna pełna gorącej wody, moczenie się, taplanie. z gipsem nie było szans na takie uciechy.
Ale z drugiej strony już pewnie nie będę mogla liczyć na "chorobowe" wizyty jak wczorajsza i przedwczorajsza Ani i Anki ^^;
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz