wtorek, 7 sierpnia 2007

gadzety

Dzień wypłaty jest już bliski.
Siedzę nad stertą ulotek z denshijisho (słownikami elektronicznymi) i aparatami fotograficznymi. I nie mogę nic wybrać. Na aparatach się nie znam zupełnie, nawet nie wiem, jaka firma najlepsza. Szukam jakiegoś kompaktu z przedziału cenowego 800-1200 zł. Jak ktoś może poradzić coś, może ma model z którego jest zadowolony, albo ma jakieś rady czym się kierować przy wyborze, to będę wdzięczna.

A denshijisho to jeszcze większy problem, bo po pierwsze są dwa rodzaje słowniki ogólnie i takie do nauki ang. Te do ang mają lepsze słowniki jap-ang i ang-jap, no i oczywiście sporo innych słowników, te ogólnie mają często jakieś bajery w rodzaju encykopedii i więcej słowników japońsko- japońskich, ale słabsze słowiki jap-ang i ang-ang.
Poza tym jest tu taki bajer Sharpa, co ma wbudowany telewizor i kosztuje w Shibuya 5 manow, ale w Akihabarze na pewno taniej będzie, przy obecnym kursie jena można sobie pozwolić. Oczywiście podoba mi sie taki gadżet (ma tez mp3 itp), no ale ma nieco słabsze słowniki...
Aaaaaa, nie wiem, co wybrać!!!!!
Aneczko, powiedz, jaki model masz słownika, to jest casio wordtank ile? I czy jesteś zadowolona bardzo, średnio, czy polecasz? On ma ten bajer rysowania kanji rysikiem?
W tej chili przychylam sie do Sharpa, ale nadal rozważam casio.
Jakby ktoś maił jakieś rady albo upatrzonego coś ciekawego niech koniecznie da znać. Mogę też komuś kupić, jeśli mi kasy starczy. To nie ciężkie.

A jeszcze marzy mi się taki mały laptop, z ekranikiem 12 lub 13 cali. Słodka zabawka.

Tak jakby wydam pierwsza wypłatę prawie co do grosza, a właściwie yena.

3 komentarze:

Daniel pisze...

To może fuji 6500? A jak chcesz wiedzieć coś więcej o tym aparacie to daj znać.

neko pisze...

ja chce wieziec wszystko o wszytkich aparatach :P
to znaczy o kompaktach, bo z lustrzanki wkoncu zrezygnowalam...

aneczka pisze...

Denshijisho mam wordtank G70. Rok temu to był najnowszy model. Ja jestem z niego bardzo zadowolona, ale od poczatku wychodzilam z zalozenia, ze wole miec malo slownikow za to bardzo duzych niz sto a potem korzystac z 10. Nie ma rysowania kanji rysikiem ale z tego co pamietam ludzie mowili, ze z rozpoznawaniem pisanych znaczkow slowniki nie bardzo sobie radza.
Ja mam canona A710IS i jestem bardzo zadowolona. W Polsce kosztuje okolo tysiaca.