Przeprowadziłam się. mieszkam teraz na Roppongi dokładnie na przeciwko Roppongi Hills.
Mieszkanie takie średnie. Niby duże, bo 6 pokoi, ale pokoiki malutkie, mój nie ma chyba nawet 8m2, stoi w nim piętrowe łóżko, za to nie ma szafy (bo też i gdzieżby ją postawić niby), więc łóżka górnego używam jako szafy. Poza tym nie mam też ona w tym pokoju. Ani klimy, tylko wiatrak T_T Czuje sie trochę jak w akademiku. Mieszkają tutaj 3 (niezbyt miłe) Rosjanki, ja i jeszcze jedna (miła) Polka. 2 pokoje są wolne.
Jest też jedna rzecz, którą kocham. Lustro. takie oszukane lustro, które wydłuża sylwetkę, przez co wyglądam na wysoką i bardzo smukłą. Jest cudne i muszę sobie takie w domu sprawić, a zawsze będę mieć dobre samopoczucie.
No to mam stałe, kradzione łącze z bezprzewodowym netem.
Dlatego też dzisiaj ponownie pojechałam do Akihabary i sprawiałam sobie notebooka, dość wypasionego dodam. Sam wygląd ma wypasiony, dość bardzo stylowy, poza tym jest na pilota i ma wszystko to, czego się wymaga od średniego komputera stacjonarnego. Wprawdzie marzył mi sie taki mały słodziutki i kawaii notbook 13 lub 12 cali, ale porównawszy ceny (12 calówki z wypatrzonych przeze mnie promocji kosztowały od 119ooo yenow do 125000y, zaś moja zabawka kosztowała mnie ledwie 82 tys, czyli niecaly 1900zl), zdecydowałam sie na 14 cali jednak. Wada mojej nowej zabawki- waga, aż 2,5 kg, co przy niewielkich rozmiarach jest dość dużo TT. techniczne dane: 14,1 cali, widescreen, RAM 1 GB, Dysk 120 GB, NVIDIA GeForce Go 6150, nagrywarka DVD duallayer, 3 usb, czytnik kart przeróżnych, net bezprzewodowy, ma wbudowana kamerkę, pilota i inne bajery, procesor, kurcze, nie pamiętam (ale coś w rodzaju AMD Turion64 x2 1,80) i nie mogę znaleźć tego modelu nigdzie w necie (HP Pavilion dv2000 rx692avaahf). Zainteresowanych odsyłam do sieci po szczegóły i zdjęcia. Japoński windows vista na licencji, i instrukcja obsługi tylko po jap. nie ułatwiają mi życia, oj nie... (zwłaszcza, że nie miałam jeszcze okazji bawić się vistą w cywilizowanym języku i wszystko jest dla mnie nowe, vista dość znacznie się różni od XP, przynajmniej na pierwszy rzut oka)
Za to zrobiłam sobie polskie literki i ogólnie jakość moich wpisów powinna teraz znacznie wzrosnąć.
Sam zakup był bardzo spontaniczny i mało przemyślany (na zasadzie, a wiec co dzisiaj mamy w promocji), i nie wiem, czy nie przepłaciłam, czy coś, no ale chciałam kompa i neta, i mam. W PL taka zabawka to i tak jakieś 3 tys, więc raczej sie opłacało. Choć nadal mi smutno, że nie jest to taki malutki laptopik... Bo w sumie mnie stać, ale rozsądek rzekł: dziewczyno, nie przesadzaj, ta zabawka też jest pikna i o 50% tańsza.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Gratuluje zakupu i nowego mieszkania :) Rosjanki może nie są miłe, ale za to ładne? Adaś ma hp Pavilona (tylko, że jakiś 6000 coś tam). Ta seria hp znana jest z ładnego wyglądu (w sam raz dla prezesa), aczkolwiek są stosunkowo drogie ( w Polsce bardzo drogie). Dowiedz się jeszcze jak z gwarancją, bo niektóe firmy każą sobie dopłacać za gwarancję międzynarodową. Pilot to świetna zabawka i bardzo jej Tobie zazdroszczę :D A bezprzewodowy internet to jest to co tygryski lubią najbardziej. Powodzenia :*
nom, komuter jest piękny. I sprawdzilam, ten model to faktycznie jest hp pavilion rx692avaahf a seria dv2000 i nadal nie moge tego modelu nigdzie w necie znaleźć, nawet na japońsich stronach. Oczywiscie w instrukcji obługi nie ma danych technicznych. Nie kumam tego zupełnie, ale cóż...
jakby ktoś znalazł ten model gdzieś w necie, to niech mi da znać.
Prześlij komentarz