piątek, 30 listopada 2007

piwko z sensejkami

Byliśmy wczoraj z sensejkami (Sakamoto i Matsuzaki) na piwku w Pauzie^___^ No nie powiem, zabawnie było. I baaardzo „edukacyjnie”, jako iż rozmowa co jakiś czas zachodziła na wiadome tematy.
Matsuzaki coś sobie mówi, my nie do końca wiemy co, więc się pytamy, a ona zamaszystym gestem wskazuje na Sakamoto mówi:スペシャリストの坂本先生 wam wyjaśni to szczegółowo. Na to Sakamoto oczywiście:いいえ,いいえ, スペシャリストの松崎先生… ^_^ I tak przez chwilę trwa wymiana. Obie są siebie warte. Ciekawe czy to supesharisuto odnosi się tylko do wiadomego słownictwa i下ネタ, czy także praktyki ;D Tego już nie wyjaśniły (a wyjaśniały wiele):
★朝立ち(asadachi), jak zapewnia Matsuzaki sensei, jedno z ulubionych słów Sakomoto-sensei. Jest w japońskim słowo夕立ち(yuudachi), które oznacza wieczorny deszcz/ulewę (yuu to wieczór), ale jest też słowo asadachi (asa znaczy rano), które jednak bynajmniej nie oznacza deszczu o poranku, a wzwód o poranku ^^; Jak tłumaczy Matsuzaki-sensei: 夕立ち jest z góry na dół, a朝立ち z dołu do góry.
I, niejako mające związek z powyższym白いワイン. Jak się okazuje, białe wino może mieć także drugie, ukryte znaczenie w japońskim :D Więc uważajcie na kontekst, ne.

Sakamoto-sensei opowiedziała tez taką oto historię: w jej liceum krążyła plotka, że jakaś para uczniów uprawiała sex na dachu i stało się tak, że potem nie mogli się rozłączyć, aż musiało ich zabrać pogotowie >_<;
Gdzies po dordze pojawiło się słowo skurcz. Sakamoto-sensei nie mogła sobie przypomnieć,, jak to po polsku jest. W końcu Matsuzaki-sensei się pyta, o jakie jej słowo chodzi. Sakamoto-sensei mówi けいれん(keiren). Matsuzaki-sensei myśli, myśli, ale nie wie, co to za けいれん po japońsku. Standardowe pytanie: a jakimi kandziami się to pisze. Sakamoto-sensei mówi, ze trudnymi i nie wie. (koment na boku: i to wasza sensejka jest). Fakt, Sakamoto-sensei miewa kłopoty z krzakami :D Ostatnio ciągle z 電子辞書 (słownik elektroniczny) lekcje prowadzi (chyba sobie nowy kupiła w tym roku^^). Więc Sakamoto-sensei opisuje o co jej chodzi, my zgadujemy: skurcz, Matsuzaki-sensei słyszy to: „A, skurcz! Faktycznie! Keiren”.

Matsuzaki-sensei opowiada: spotkała się raz ze znajomymi. Wyglądała na senną i bardzo zmęczoną, więc spytali co robiła całą noc. Ona żartem: „Onanizowałam się”. Oni szok. Koment Matsuzaki-sensei: „W Polsce chyba takich żartów się nie robi, nie? Jakoś byli zdziwieni, jak to powiedziałam”
^_^;
Wtedy Sakamoto-sensei pyta, co to onanizować się. Matsuzaki-sensei śpieszy z wyjaśnieniem: „Bzykać samą siebie” _^_
No to my podpowiadamy, że bzyka się kogoś, a sobie to się robi dobrze. Sakamoto-sensei w swoim małym notesiku na słówka notuje oba wyrażenia. A potem… każe sobie zapisać jeszcze jakieś zdania przykładowe :D

Co w tym wszystkim było najfajniejsze, to że cała rozmowa toczyła się cały czas po japońsku i tylko kwestie dotyczące języka polskiego były częściowo po polsku. I mogę powiedzieć, ze rozumiałam zdecydowaną większość, jeśli tylko dobrze słyszałam.

Niestety musiałam iść tuż przed 21, bo jechałam do domu.
Mój pociąg się spóźnił o 55 minut (jeszcze nim do Krk dojechał),a potem było już tylko lepiej i do Gdańska opóźnienie wynosiło już 2,5 h T_T Generalnie to byłam dość wściekła i chciałam mordować. A niektórzy mi się dziwią, ze jeżdżę expresami albo IC i tylko w dzień.

Brak komentarzy: